poniedziałek, 29 listopada 2010

Misja na Ukrainie zakończona (2)

Wybór informacji o przebiegu i uwarunkowaniach mojej ambasadorskiej misji w Kijowie.

1. Kultura, nauka i oświata. 

Regularnie odbywały się spotkania, moje i innych pracowników ambasady, z przedstawicielami środowisk akademickich, organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz ekspertami. 

Współpraca kulturalna jest rozwinięta dosyć szeroko i w znacznej mierze zdecentralizowana. Corocznie odbywają się na Ukrainie 3-4 przeglądy polskich filmów. W tutejszych festiwalach filmowych z sukcesem biorą udział produkcje z Polski, w teatrach grane są sztuki polskich autorów, w instytucjach muzycznych Kijowa, Charkowa, Lwowa, Odessy często można usłyszeć polską muzykę. Spotkania z polską kulturą stanowią także istotną część rozbudowanej polsko - ukraińskiej współpracy międzyregionalnej. 

W 2006 roku dobiegł końca Rok Kultury Ukraińskiej w Polsce. W 2009 r. uroczyście obchodzony był Rok Juliusza Słowackiego (jednak dopiero jesienią 2010 roku udało się uzyskać i uzgodnić miejsce pod pomnik poety w Kijowie). Dużym zainteresowaniem środowiska muzycznego cieszył się Rok Chopina w 2010 roku. W składzie ukraińskiego Komitetu Roku Chopinowskiego znalazło się kilkadziesiąt osób – wybitni muzycy i muzykolodzy, rektorzy akademii muzycznych, znani mecenasi kultury a także byli ministrowie kultury i spraw zagranicznych. Ważnym wydarzeniem w życiu kulturalnym Ukrainy były pokazy filmu „Katyń” Andrzeja Wajdy. W kijowskiej premierze tego filmu wziął udział prezydent Ukrainy i minister kultury RP. W telewizji ukraińskiej film ten obejrzało ponad 10 milionów widzów.

środa, 24 listopada 2010

Misja na Ukrainie zakończona (1)

Wybór informacji o przebiegu misji. 

Szefem polskiej placówki dyplomatycznej w Kijowie byłem od początku września 2005 do końca listopada 2010 roku. Moja misja rozpoczęła się, kiedy na Ukrainie dominował obóz „pomarańczowej rewolucji” deklarujący chęć reform, prozachodni wybór w polityce zagranicznej oraz uprzywilejowany charakter relacji z Polską. Wyjeżdżałem z Ukrainy w czasie, gdy już od ponad pół roku władzę sprawował obóz oligarchiczny z Wiktorem Janukowyczem. 

I. Zadania oraz ich realizacja

16 czerwca 2005 roku, w czasie przesłuchania przed sejmową Komisją Spraw Zagranicznych przedstawiłem główne problemy i zadania, z którymi miałem się zmierzyć podczas wypełniania misji ambasadora RP na Ukrainie. Za najważniejsze uznałem obsługę kontaktów międzypaństwowych, utrzymywanie stałych kontaktów z władzami ukraińskimi i tamtejszymi środowiskami politycznymi, wsparcie współpracy gospodarczej, rozbudowa  współpracy regionalnej oraz ożywienie polsko - ukraińskich kontaktów w sferze społecznej.  Przy pełnej życzliwości do nowych władz ukraińskich podkreślałem zarazem konieczność zdecydowanej reakcji na waloryzowanie nacjonalizmu ukraińskiego.

Ocena realizacji zadań w ciągu ponad pięcioletniej kadencji szefa placówki i zmieniającej się sytuacji politycznej i gospodarczej w obu krajach, musi być zróżnicowana. Udało się utrzymać dużą intensywność kontaktów dwustronnych, a ze strony placówki odpowiednio wysoki poziom obsługi merytorycznej i organizacyjnej tych kontaktów. W 2009 roku, w plebiscycie przeprowadzonym przez kijowski tygodnik „Gławred” wśród dziennikarzy i ekspertów ukraińskich na najbardziej wpływowego i aktywnego ambasadora zostałem sklasyfikowany na drugim miejscu - za ambasadorem USA.

sobota, 3 lipca 2010

KAFE JACEK (КАФЕ ЯЦЕК) w Teodoozji na Krymie

Teodozja na Krymie, lipiec 2010. Teodozja to dawna genueńska kolonia Kaffa. Dzisiejszą nazwę nadała jej caryca Katarzyna II, po zdobyciu Krymu przez Rosjan. Obecnie jest to niebrzydki nadmorski kurort z ładną piaszczystą plażą (co rzadkie na Krymie), wielką kolekcją obrazów Ajwazowskiego w miejscowym muzeum, raczej zaniedbaną dawną dzielnicą ormiańską, resztkami starego portu i murów obronnych oraz dwoma średnowiecznymi ormiańskim kościółkami.

W centrum miasta, w bardzo dobrej lokalizacji i blisko naszego hotelu, nieoczekiwanie wpadliśmy na kafe (po polsku to raczej bar niż kawiarnia) o bardzo nietypowej nazwie "Jacek", co ze zrozumiałych względów bardzo mnie zaintrygowało.  Nie udało mi się wyjaśnić skąd wzięła się ta nazwa. Pytana przez nas kelnerka powiedziała po konsultacjach z menedżerem, że to tajemnica właściciela (właścicielki ?) lokalu. Może jakiś polski wspólnik? Ewa zażartowała, że nazwę nadano knajpce na moją cześć :))), albo przynajmniej z mojego powodu...
 
Rzeczywiście, parę lat wcześniej, wiosną 2006 roku, bodajże w kwietniu, znalazłem się w tym mieście w centrum wydarzeń. Tutejsza prasa opisywała je szeroko, relacjonowała miejscowa telewizja. Mój pierwszy przyjazd do Teodozji był efektem zaproszenia ze strony współpracującej z naszą ambasadą tutejszej organizacji pozarządowej.



piątek, 16 kwietnia 2010

Наши сердца дрогнули

"Через четыре дня после трагедии в Смоленске президент России заявил, что польские офицеры были расстреляны по воле тогдашних руководителей СССР, включая Сталина. (...)Поляков и русских часто делила история. Бывало, что сердца по обеим сторонам горели ненавистью или тлели обидой и непониманием. Однако общая боль, общий плач и общий траур могут это изменить. Даже в самые тяжелые моменты нашей совместной истории по обеим сторонам были личности, способные преодолеть предубеждения. Адам Мицкевич писал в период разделов: "К друзьям-москалям". Полякам, страдающим под царским ярмом, сочувствовал Александр Герцен. В ХХ веке объединил нас страшный опыт ГУЛАГа, этой "нечеловеческой земли", о которой писал Александр Солженицын и Густав Герлинг-Грудзинский.(...)
Каждая смерть отзывается болью и кажется бессмысленной. Но ваша реакция на трагедию под Смоленском может сделать доброе дело для обоих наших так горько наученных историей народов."

Адам Михник, главный редактор "Газеты выборчей"

wtorek, 13 kwietnia 2010

Ask the Poles...

After the plane crash near Smolensk with Polish president


By Roger Cohen, from the "New York Times" :


"So do not tell me that cruel history cannot be overcome. Do not tell me that Israelis and Palestinians can never make peace. Do not tell me that the people in the streets of Bangkok and Bishkek and Tehran dream in vain of freedom and democracy. Do not tell me that lies can stand forever.
Ask the Poles. They know."

sobota, 21 listopada 2009

In memoriam of Jolanta Barbara Tanski (Pernak) by Adam Tanski, her son. Spoken on the boat in the Atlantic Ocean near Sandy Hook, NJ


EULOGY

Thank you for being with me today to honor the memory of my departed Mother, as I fulfill her instruction and desire to have her ashes reposed in the sea. First, I want to tell you a little about my Mom's life. Mom was born on November 20, 1955. Yesterday would have been her 54th birthday. Mom was born in the town of Zgierz in central Poland. Poland had been devastated by the Second World War, which ended just a few short years before Mom's birth. Poland was then firmly in the repressive iron grip of Communist Russia. Mom was born in a place and at at time characterized by hopelessness and lack of individual freedom - a place and a time in which conformity to the will of the Communist masters was required, while individuality and independent thought were suppressed and punished.
Nonetheless, as a result of the example, guidance and tutelage of her parents, Mom never accepted hopelessness as her destiny, or mindless conformity to the collective will as an immutable reality of life.

czwartek, 17 września 2009

Gogolewo - Wielkie Soroczyńce

Rosjanie uczcili rocznicę gogolowską premierą "Tarasa Bulby". Męska część mieszkańców Rosji padła na kolana w podziwie nad urodą Magdy Mielcarz. A ja uczciłem ją (rocznicę, a nie Magdę) wycieczką do miejsc gogolowskich w północnej Ukrainie, na Połtawszczyźnie - do Wielkich Soroczyńców, gdzie wielki pisarz się urodził i gdzie odbywały się słynne jarmarki  oraz do Gogolewa (dawniej, bodajże Wasylówki), gdzie mieszkał i gdzie stale wracał.

W tej grocie Gogol siadywał i gapił sie na staw i podziwiał sielski krajobraz