Fundacja Otwarty Dialog pozostaje od kilkunastu dni tematem rozmaitych publikacji i nieustających sporów w związku z niefortunnym postem na portalu społecznościowym umieszczonym przez przewodniczącego jej rady. Wzywał on do obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec rządu w sytuacji rozwijającego się wtedy jeszcze konfliktu wokół ustaw mających zmienić ustrój sądów i zasady powoływania sędziów.
Publikacja takiego postu przez polityka nie zwróciłaby chyba większej uwagi. Jednak organizacje pozarządowe mają raczej inną rolę do spełnienia niż wzywanie do zmiany rządu. OD naraził się na ostrą krytykę ze strony przynajmniej dwóch ministerstw i rządowej telewizji oraz na falę brudnego i najczęsciej niesprawiedliwego hejtu w internecie. Analizowane są biografie, powiązania i wypowiedzi działaczy fundacji. Grozi im kontrola skarbowa i nie tylko. Niezbyt życzliwa publiczność analizuje ich sprawozdania finansowe, które można znaleźć w sieci. "Ujawniono", że wśród sponsorów fundacji byli jej funkcyjni działacze oraz ich rodzina a także firma Google i ... Naczelna Rada Adwokacka.


